JEST RADOŚĆ I MUSI BYĆ KLIMAT!

Archiwum: kwiecień 2012

Masz głos...

SMAGANIE SIĘ Z SOBĄ

  Lubię tę chwilę, gdy po kilknięciu na Dodaj nowy wpis otwiera mi się przestrzeń edytora gotowa do napełnienia się moim tekstem. Jeszcze więcej jest radości z tej chwili, gdy nie mam za wiele do napisania. Nie, nie tak jak dzisiaj, bo dzisiaj chyba jednak coś mam do napisania. Choć wolałbym nie mieć. Mieć albo nie mieć - czy to jest pytanie?   To jest pisanie. Moje pisanie. Żaden ekshibicjo... czytaj dalej

komentarze: 8
Zobaczyć człowieka

TU BYŁO COŚ INNEGO

  W tym miejscu miał być inny wpis. Został skasowany w wyniku mojej porażki w walce z edytorem o sformatowanie puenty. Nie będę go odtwarzał (wpisu, nie edytora), mimo tego że był lepszy od tego czegoś, co właśnie zaczyna pojawiać się w tym miejscu. O wiele lepszy.    Nie było tam wprawdzie żadnej piosenki. Szczególnie takiej, za którą po raz kolejny pochwali mnie pani Amelia. Nie znalazłaby... czytaj dalej

komentarze: 10
W drogę?

Z ZASKOCZENIA Z INTERWAŁU

  Wiem, że wiele rzeczy, wiele zdarzeń i przede wszystkim wielu Człowieków potrafi zaskakiwać. Wiedza ta nie powoduje, że jestem zawsze na wszystko przygotowany, bo przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Bo gdyby o to właśnie chodziło, to co bym z owego zaskakiwania miał? A gdybym jeszcze nie zaskoczył, o co mi chodzi...   Dziś zaskoczyłem samego siebie na treningu. To miało być spokojne ... czytaj dalej

komentarze: 8
DSC_0091_k6_big.jpg
Nazwa kategorii???

I.

  Dobiega końca pierwszy dzień najważniejszych w całym roku Świąt. Moich ulubionych. Teraz, gdy moja córka już śpi, syn do spania się szykuje, mam trochę czasu na napisanie paru słów dla Umiłowanych Czytelników. Nie będę jednak obciążał Państwa pisaniem o polityce, o jakiś tarciach międzyludzkich, o producentach podziałów i pogardy. To nie ten czas. To czas wybaczania i wynikającego z tego odr... czytaj dalej

komentarze: 8
W drogę?

O PEWNYM KONKURSIE

  Niedawno – w korespondencji – otrzymałem link do ciekawego konkursu dla blogerów. Konkursy nie są moim żywiołem, raczej mnie nie kręcą. Raz tylko wystartowałem w onetowym konkursie na blog roku, zakładając przy tym, że miejsce, które w nim zajmę, będzie podobne do miejsc, które zajmuje w maratonach. Ujmując to absolutnie niepoprawną polszczyzną: pod koniec drugiej połowy drugiej połowy.   ... czytaj dalej

komentarze: 5