JEST RADOŚĆ I MUSI BYĆ KLIMAT!

Archiwum: październik 2013

Parasoli solipara

LAMENT BANG BACH

Pan Purcell objawił mi się cztery lata temu w Poznaniu, gdy z jednym z moich wspaniałych imienników, bardziej lub mniej zadowoleni ze swoich maratońskich startów, jechaliśmy się przebrać. Pan Tomek, wtedy kontratenor Teatru Wielkiego w Poznaniu, odtwarzał mi w samochodzie fragmenty opery pana Purcella, której libretto oparte było na komedii Sen nocy letniej pana Szekspira... czytaj dalej

komentarze: 4
DSC_0595.jpg
Ku czci

FISZKI FILTRUJĄCE

Z FISZKI PRZEDBLOGOWEJ Za pół godziny w samochód wsiądę i nucąc sobie coś pod nosem (z akcentem na "coś") pojadę do Torunia skatować się biegiem maratońskim. Dokonać oczyszczenia samego siebie, odfiltrowania siebie z tego co nie tak, wydobycia tego, co w sobie cenię i zbliżenia się w stronę kalokagathii. Być może uda też się w końcu coś podsumować, coś,to znaczy jakiś rozdział w życiu choćby... czytaj dalej

komentarze: 5
p6.jpg

UŚMIECH A NIE

Jeszcze dwa tygodnie biegania w tym nie do końca udanym sezonie biegowym. Nie było życiówek, nie było jakiś oszałamiających wyników i do tego waga wzrosła. I to tak, że na początku wyniku pomiaru mojego ciężaru znajduje się dziesiątka. A tu jest potrzeba ósemki i potrzeba podjęcia diety, aby własną wagę do tej ósemki przez ciernie, gwiazdy i inne et caetera doprowadzić. czytaj dalej

komentarze: 7
hiszpańska księżniczka.jpg
W drogę?

RUTA DLA PORUTY

Pięknie dziś mi się biegało. To było wspaniałe 30 kilometrów. Cudowny dziś odbyłem trening. Fantastyczne długie wybieganie powiedziało mi, w jakim miejscu biegowym jestem. Dobry, porządnie, choć z niewielkimi błędami u początku, wykonany trening. Za tydzień półmaraton w Bydgoszczy, za dwa tygodnie maraton w Toruniu. Kolejność nieprzypadkowa, bo zgodna z kalendarzem. Kalendarz zaś nam sprzyja. czytaj dalej

komentarze: 10
Zobaczyć człowieka

PRZESTANIE JUŻ

Gdy tylko na fejsbukowym profilu jednego z byłych wiceprezydentów Bydgoszczy zauważyłem post o odejściu do lepszego życia pani Felicji Gwincińskiej, zadzwoniłem do mojej Mamusi. Wiem, że się znały, że się lubiły i bardzo mocno pamiętam, jak ciepło moja Mamusia o wieloletniej przewodniczącej Rady Miasta Bydgoszczy zawsze się wypowiadała. Zawsze. czytaj dalej

komentarze: 3
Nazwa kategorii???

CYNOWA

4 października, 11 lat temu, gdy pan Mariusz nas ze sobą zeswatał, też był piątek. 4 października, 10 lat temu była sobota, a pan Mariusz był oprawcą. Muzycznym naszego ślubu. Piękna to była uroczystość. Tak piękne jest nasze małżeństwo. Bo jest piękne. Choć nie tak bardzo patetyczne jak te słowa. Ale czy wypada mówić, że małżeństwo jest prozaicznie piękne? Chyba nie. czytaj dalej

komentarze: 5
Masz głos...

JEST RADOŚĆ. SŁUCHANIA

Mimo że tytuł sugerować może spektakularną muzyczność tego wpisu, to wpis ten aż tak bardzo muzyczny nie będzie. Jedna piosenka, kilka ciepłych słów (niektóre nawet niespodziewane), cosik o sałatce (surówce), które chyba dla nikogo nie będzie zaskoczeniem. Wycieczki do Małopolski wspominać nie będę, chociaż jest co wspominać. czytaj dalej

komentarze: 5