JEST RADOŚĆ I MUSI BYĆ KLIMAT!

Archiwum: luty 2012

Masz głos...

PIARGRUNT

Z panem Przemem przesyłaliśmy sobie ostatnio na facebooku różne - i co ważniejsze - piękne muzyczne cudeńka. Piękne panie z pięknego kraju, śpiewające piękne piosenki. Teraz zaprezentuję zachwyconej blogosferze i spragnionym piękna Umiłowanym Czytelnikom jedną z piękności.   czytaj dalej

komentarze: 12
W drogę?

WIDZI MISJE

  Widzę przed sobą dwie misje.  Dwa wezwania wiążące się raczej ze spełnieniem marzeń bardziej prywatnych. Pierwsza misja nawiązuje do pana Marcina, druga - do pana Przema. I jeszcze do pani Eve. I panią Eve, i pana Przema witam serdecznie w moim Ich lubię czytać.    Aby lepiej się czytało to, co dzisiaj tu napiszę, proponuję włączenie sobie dowolnej, nigdy przeze mnie nieproponowanej piosen... czytaj dalej

komentarze: 8
Masz głos...

DOBRZE. DO MŁODYCH

  Pamiętajcie, ze zawsze traficie na grono tzw. nieprzemakalnych. Miłujący zapożyczenia nazywają ich łoterprufami. Co to za grono? Co to za towarzystwo? Co to za ekipa?   To ci, którym zawsze jest dobrze.   Dobrze, kiedy nie zabierasz pracy do domu. Oznacza to, że się nie przykładasz do pracy. Dobrze, kiedy pracę do domu zabierasz. Można mówić, że w pracy sobie nie radzisz. ... czytaj dalej

komentarze: 12
DSC01390_AL_big.jpg
W drogę?

POTRZEBNY

    Mimo że tęskniłem przeokropnie za państwem Majewskimi z Unisławia i niepokoiłem się przeokrutnie o to, co zima wyczynia w naszych stronach, to nadal uważam, że potrzebowałem ubiegłego tygodnia. Tych kilka dni spędzonych ponad 500 kilometrów od miejsca mojego życia pomogło. B czytaj dalej

komentarze: 10
Masz głos...

ZAPIS MONOLOGU

nie nagrywasz a nawet jeżeli nagrywasz to przecież nie umieścisz tego na jakimś durnym blogu z którego nic nie wynika i który nie jest wcale opiniotwórczy ile ludzi cię czyta jak dobrze pójdzie sto dziennie możesz nagrywać i nawet puścić na jakimś jutubie tylko po co co ci to da   polej   co to za sik   czytaj dalej

komentarze: 18
430447_3463181720565_1K_big.jpg
Ku czci

OBYWANIE (SIĘ)

Gdy rozpoczynałem dzisiejszy trening, postanowiłem, że będzie on dobrym czasem na zastanowienie się nad wpisem poświęconym pani Szymborskiej. Czasem, w którym rozważę, czy w ogóle chcę cośkolwiek napisać, czy nie. Bo lubię poezję. I lubię bieganie.   Nadal uważam, że o zmarłych należy mówić prawdę. I śmierć Noblistki nie zmieni mojego poglądu, że w roku 1996 żyło i tworzyło przynajmniej dwóch... czytaj dalej

komentarze: 4
Masz głos...

STOPĄ I DŁONIĄ NA PRZECIWNYCH BRZEGACH

  50 kilogramów z poprzedniego wpisu nie jest żadną literówką. To jest możliwe. I nie potrzeba tu żadnej silnej woli i żadnego samozaparcia. Po prostu - to samo tak się toczy, że nie czuje się zapachu ciepłej drożdżówki, ulubionych dań smażonych, nie chce się słodyczy i piwa. Głowa wskakuje w jakieś dziwne tryby i idzie, którędy chcesz.   Z bieganiem jest podobnie. Nie muszę się zmuszać (czy... czytaj dalej

komentarze: 5