Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdecydowanie pozaduszkowo

sobota, 07 listopada 2009 21:10 Skocz do komentarzy

 

Mors stupebit, et natura,
Cum resurget creatura,
Judicanti responsura.
Śmierć z przyrodą oniemiała,
Ujrzy cud, gdy ludzkość cała
Na sąd pójdzie zmartwychwstała.
Liber scriptus proferetur,
In quo totum continetur,
Unde mundus judicetur.
Księgę ludzkich spraw otworzą:
Z niej to przed stolicą Bożą
Przeciw światu śledztwo wdrożą.
Judex ergo cum sedebit,
Quidquid latet, apparebit:
Nil inultum remanebit.
Sędzia tedy, gdy się zjawi
Co się kryło, jawnym sprawi,
Nic bez pomsty nie zostawi.
Quid sum miser tunc dicturus?
Quem patronum rogaturus,
Cum vix justus sit securus?
Cóż ja powiem, człek ubogi:
W czyje mi się schronić progi,
Gdy i święci nie bez trwogi?





Requiem.
Mój ulubiony fragment tej mszy żałobnej pana Mozarta powyżej. Tekst, który wyświetla się w okienku z nagraniem, zamieszczono również nad tymże okienkiem. I to z tłumaczeniem. Pan Wibo zapewne napisałby o dialogu, który prowadzą bas z puzonem, o stopniowaniu głosów połączonym ze zmianą nastroju w tekście mszy. A może to ja w tym momencie piszę głupoty o tym, o czym mógłby pan Wibo napisać. W każdym razie polecam wszystkim swoim umiłowanym Czytelnikom całe Requiem pana Mozarta. Wiem, że nie wypada tak mowić, a co dopiero pisać, o mszy żałobnej, o muzyce funeralnej, ale muszę to powiedzieć i napisać. Jest radość! Jest radość, że tak wspaniałe dzieło powstało, że pomaga ludziom oswajać i godzić się ze śmiercią najbliższych, że nawet pomaga ludziom w lepszym przeżywaniu i nierozumieniu niezmiennego i naturalnego porządku świata nazywanego niekiedy koleją rzeczy.


Znicze. Pomaleńku wypalają się na cmentarzach najtańsze znicze. Te droższe jeszcze się palą. Przez około 20 dni popalą się jeszcze znicze trzydziestodiowe ze specjalnym wkładem. Niech się palą. Niech przypominają, że światło pamięci trzeba nosić. Mam i ja swoje znicze. A te najcenniejsze zapalam na finiszu maratonów i nadal będę zapalał. W przyszłym roku kolejne dwie osoby będą finiszować wraz ze mną, dwóm kolejnym osobom zadedykuję swój start w maratonie. Wiem już, kto to będzie. Czekam jeszcze na zgodę rodziny jednej z osób, bo rodzina drugiej osoby, dla której pobiec chcę maraton, już zgodę wyraziła. Cholernie patetyczne i bardzo amerykańskie są te moje maratońskie znicze, ale jakoś nie chce mi się biegać tylko dla kolejnych liczebników porządkowych przed słowem maraton, dla kolejnych pięciu cyferek lepszych od poprzednich pięciu cyferek.


Chryzantemy. Uwielbiam te kwiaty. Tak mnie zachwycają swoimi kolorami, swoim kształtem, a w naszej kulturze funkcjonują albo jako kwiaty cmentarne, albo jako złociste w półlitrówce po czystej. Szkoda, bo tak cudownie ogrzewają powietrze w chłodne, cmentarno-listopadowe dni. I to przez tak krótki czas. Niemal tak krótki jak ten podpunkt.


Pocztówka. Jest taki wiersz pana Barańczaka, który w tytule ma słowo widokówka. Chcę mu poświęcić swój kolejny wpis. Nawet jeśli miałby ten wpis opóźnić moją relację ze środowych zawodów w Łubiance. Nie będzie to, dobrzy ludzie, interpretacja i analiza tego utworu. Będę nieprzyzwoicie powierzchowny, perfidnie nie będę trzymał się tematu i do tego wszystkiego dołożę rozdętą do granic niepodobieństwa nieobiekywność.





Kontrapunkt. Wpadła mi w ręce płyta Świat według Nohavicy. Gdy przestaję w te dni listopadowe słuchać mszy żałobnej pana Mozarta, przerzucam się na słuchanie pana Nohavicy. A pan Nohavica ma w swoim dorobku kilka utworów o podobnym działaniu terapeutycznym jak msza żałobna pana Mozarta. Kometa już kiedyś na moim bloogu odtwarzana była. Dziś pieśń o odwalaniu kity. Piękne, fajne i piękne!


Komentarze do wpisu

Skocz do komentarzy
  • dodano: 17 listopada 2009 22:04

    Panie Wibo,
    dobrze, że są takie arcydzieła. Muszę się jednak przyznać, że będąc w Filharmonii Pomorskiej na "Requiem wojennym" pana Brittena cierpiałem bardziej niż u dentysty....

    Panie Barnabo,
    na podziw ojciec prowadzący blooga nie zasługuje. Łacina? Uważam, że człowiek wykształcony (czyli chociażby ten ze średnim) kilka łacińskich powiedzonek i maksym powinien znać. Choćby i świńskich...

    Panie Randdalu,
    dziękuję za te pokłady i za tę wyrozumiałość!

    Pani Ismeno,
    cieszę się, że moje propozycje muzyczne przytrzymały Panią na moim bloogu. A niechby i ta nostalgia...

    Panie Hagen,
    są takie znicze, w których zamiast świeczek płoną jakieś diody. One długo "trzymają" i mogą długo wytrzymać - nawet przy słuchaniu pani Cassandry.

    Pani Olu,
    widokówka już jest, zachwyt nad chryzantemami trwa nadal, zasłuchanie w Mozarta także. I jest radość!

    Panie Kapitanie,
    jakże cieszą mnie Pańskie rymowane gry słowne. A że "mors" to śmierć. No, cóż... Ech, potrafi ta kostucha potworna nazwy sobie przybrać. Ech, potrafi...

    autor (Login WP): t.majewski.prv.pl

    blog: jeestraadosc.bloog.pl

  • dodano: 15 listopada 2009 23:42

    Ja myślałem mocium Panie,
    że mors pływa w oceanie,
    z tego, że kreatura to ludzkość cała,
    nawet moja Basię się pośmiała.
    Liber z wolnością mi się jarzy,
    Być w Liberii też mi się marzy.
    Takie oto mam skojarzenia
    łacina wszystko tak zmienia
    Zwłaszcza jak się jej nie zna wcale
    można się nią bawić doskonale.

    autor: wieniumorski

    blog: Przez morza i oceany

  • dodano: 11 listopada 2009 13:53

    tak pięknie Pan zchwyciła się nad chryzantemami :) ja też je lubię. Właściwie cieszę się że są cmentarnymi kwiatami, to nadaje im klimatu. Ale przecież nie tylko na cmentarzu mozna je spotkać. W mojej wsi prawie kazdy w ogródku je ma by złapać ostatnie kwietne obrazki przed zimą.
    Dobra muzyka. Szczerze mówiąc pierwszy raz słucham Mozarta od tak.
    Czekam na widokówkę :) i pozdrawiam serdecznie

    autor: ola

    blog: www.skrzydlatylew.bloog.pl

  • dodano: 10 listopada 2009 14:26

    Po płytę sięgam nieczęsto. No chyba, że nastrój kiepski, ale wtedy wolę już do końca zdołować się jakąś płytą Cassandy Willson. Anna Maria Jopek w jednym z wywiadów powiedziała, że słuchając Cassandry można się powiesić. Oczywiście lekko przesadziła, ale na listopadowe wieczory muzyka w sam raz. A co do tematów cmentarnych. Nie wiedziałem, że są takie znicze, co się aż tak długo palą. No chyba, że Kolega żartuje... Pozdrawiam

    autor: Hagen

    blog: nibelung.bloog.pl

  • dodano: 10 listopada 2009 13:03

    Zdecydowanie coś dla mnie. Posiedzę, posłucham...Nie żeby poprzednie wpisy były do bani.O,nie! Jednak nie wszystkich kręci długometrażowe kopanie...:))Jest Radość!!!
    Pozdrawiam serdecznie...

    autor: ismena

    blog: ismena.bloog.pl

  • dodano: 10 listopada 2009 4:47

    Czas, czas czas..Myślę, że wieczność jest jakimś rozwiązanie, które pozwala złagodzić żal, że nie da się wszystkich zniczy zapalić, wszystkich Requiem wysłuchać w należytej adoracji.

    autor (Login WP): bkm

    blog: bkm.bloog.pl

  • dodano: 09 listopada 2009 15:55

    pozdrawiam, to nie moje klimaty muzyczne, ale w tej materii mam duży pokład wyrozumiałości:))

    autor: randdal

  • dodano: 08 listopada 2009 12:50

    Lirycznie, nostalgicznie, muzycznie-skojarzeniowo, z nitką kalendarzową, i znów z bieganiem w tle. No, i jeszcze coś z łaciny, Owidiusz z Wergiliuszem oraz podręcznikiem Skiminy gdzieś mi się w komórkach odkurzyły. I łacińskie jedno powiedzenie. Nie zacytuję, bo ono ciut świńskie, choć po łacinie brzmi dostojnie. Inter pedes.... nie, nic z tego, co dalej.. Jeśli już coś, to z dawnej ministrantury- Confiteor, albo Suscipiat... Podziwiam i znów zastygam w podziwie dla erudycji oraz formy sportowej, żeby "było w temacie"...

    autor: Echa Wydarzeń

    blog: barnaba.bloog.pl

  • dodano: 08 listopada 2009 2:24

    No cóż,msze żałobne były i są nieodłączną częścią naszej kultury i wyrażają nie tylko emocjonalny stosunek kompozytora do nieuchronnego przemijania bliskich osób lecz są także okazją do zadumy,refleksji jak i przybliżenia jak i oswojenia się z majestatem śmierci.Ze strony artystycznej to prawdziwe arcydzieła stąd i wielkie nazwiska.Oczywiście sięgamy do nich najczęściej w okresie zadusznym nie mniej jednak są pasjonaci którzy tworzą całą otoczkę filozoficzną do tych dzieł analizując poszczególne niedokończone czy wzajemnie uzupełniające się partie instrumentów,głosów itp.To dzieło ,choć niedokończone jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej słuchanych
    z tego gatunku.Co do napływu obcych obrzędów i tradycji jak i komercjalizacji tych przecie bardzo refleksyjnych świąt to niestety nieuchronne przy zderzających się obecnie kulturach choć dla człowieka chcącego ominąć to całe zamieszanie pozostaje jeszcze oktawa a nawet cały listopad -z pozdrowieniem Wibo,dzięki za wizytę.

    autor: wibo

    blog: wibo.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

sobota, 21 listopada 2009

Licznik odwiedzin: 40701




Mijamy

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O mnie

Tomasz Majewski

Urodzony w roku zasłużonym
dla polskiej piłki nożnej,
w roku, o którym śpiewają
The Connells (o następnym
też śpiewają),
w pierwszej stolicy Polski.

Nauczyciel języka polskiego
z Unisławia,
ceniący lapidarne opisy.

Miłośnik gór i nizin, dobrej kuchni, dobrej literatury, dobrego filmu, dobrego teatru (także amatorskiego), dobrej muzyki i wszystkiego, co dobre, a szczególnie wszystkich, co dobrzy.

Mógłbym dużo o sobie pisać.
I naprawdę dużo dobrego. Moi znajomi wszystko by potwierdzili. Ale ci sami znajomi mówią też, że najbardziej cenią mnie za wrodzoną skromność. Zatem w informacji
o mnie nie będzie za dużo o moich zaletach.

Poza tym.
Jeest raadość!
Musi być klimat!


Kontakt:
t.majewski.prv.pl@wp.pl
GG 7792030

O moim bloogu

O wartości wartości i o tym, co jest naprawdę warte tego, aby było warte. Warto o tym pisać. Nawet jeśli wydaje się to być pisaniem o niczym.

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 17.11.2009 16:38:58
  • autor: AST
  • treść: biegnij.....bo warto...
miastomuzyki.pl :: RMF FM

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyliczono...

Odwiedziny: 40701
Wpisy
  • liczba: 138
  • komentarze: 1526
Księga gości: 43
free counters