JEST RADOŚĆ I MUSI BYĆ KLIMAT!

Ku czci

Cy to cy tat


Nie chciało mi się dzisiaj pisać, ale głowa naszego państwa, pan profesor Lech Kaczyński, potrafiła mnie jednak do blogowania zmusić zmotywować. Jakże ci Polacy są niewdzięczni! Jakże mogą pana prezydenta nie doceniać i całymi swoim jestestwami nie pragnąć jego reelekcji! Po prostu szkoda słów...


Tylko wielkie osobistości, znakomite autorytety nauk wszelakich, doskonali mężowie stanu mogą sobie pozwolić na wprowadzanie tak daleko idących zmian w literaturze. Bo dlaczego niby nie wolno zmieniać autorów cytatów z wielkich dzieł literackich, cytatów, które są już przysłowiami albo i nawet zwrotami z języka potocznego? Przecież zjadacze chleba to takie pogardliwe określenie prostych ludzi. Czy musimy pamiętać, że do języka wprowadził je pan Juliusz Słowacki. A kaganek oświaty? To także metafora z wiersza Testament mój autora Kordiana (dzieło to cierpliwie czeka w kolejce, aż pan prezydent przypisze  podaruje je na przykład pani Wisławie Szymborskiej, która zań otrzymała nagrodę Nobla). Cóż, co się odwlecze, to nie uciecze. To też cytat. Z Pana Jowialskiego pana Aleksandra Fredry. Błysnąłem elewacją elokwencją i erudycją.


Pan prezydent uratował od zdewaluowania słowa pana księdza Twardowskiego:
Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...

Najważniejszej osobie w państwie, w imię obrony dziedzictwa narodowego przed rozmienieniem go na drobne, wolno czynić kroki nadzwyczajne. Takim było zmienienie autora wiersza Śpieszmy się. Bo - nie oszukujmy się - na każdej kartce z kondolencjami śpieszmy się..., przy każdej żałobie narodowej śpieszmy się, przy każdym dniu zadusznym śpieszmy się... Panie Prezydencie, brawo za odwagę, brawo za bezkompromisowość, brawo za tak udane promowanie twórczości jakże niedocenianego pana Zbigniewa Herberta! Jako obywatel jestem z pana tak dumny, że musiałem o tym - w tej formie, na tym bloogu - o tym napisać.


Zresztą, co ja tu opowiadam o jakiś cytatach! Budżet państwa się chwieje, fabryki upadają, pensje nauczycieli coraz niższe w stosunku do podwyżek cen prądu, gazu i wody, a ja tu o literaturze... O tempora, o mores!
Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy, panie Majewski.


PS
Puenta jest całkowicie nieudana. To cytat z Lili Wenedy wspominanego już pana Słowackiego. Pan Jerome ma rację. Ten bloog trzeba zaorać.