JEST RADOŚĆ I MUSI BYĆ KLIMAT!

Parasoli solipara

Coś o niczym


Mów, kiedy masz coś do powiedzenia. Pisz, kiedy masz o czym pisać. Żeby nikt o tym, co mówisz, nie powiedział Szkoda gadać! I żeby nikt o tym, co piszesz, nie napisał Brak słów! Bo co tu dużo mówić, proszę Ciebie!

Kiedy nie masz nic do powiedzenia, to lepiej nic nie mów, nic nie pisz, nie odzywaj się. I w ogóle. Lepiej na tym wyjdziesz.

Takie tam puste gadanie. Co to za sztuka mówić, kiedy ma się coś do powiedzenia? Albo cóż wielkiego jest w pisaniu, kiedy ma się coś do napisania. Przecież każdy umie mówić, gdy ma coś do powiedzenia, bo zawsze coś powie. Przecież każdy umie coś napisać, gdy ma coś do napisania. Mądrzy ludzie nazwą to pracą ODTWÓRCZĄ.

Ale jakże wielką sztuką jest mówić, gdy nie ma się nic do powiedzenia. I jakże wspaniałym osiągnięciem może być napisanie czegoś, o czym nie warto nawet myśleć, bo to coś na przykład nie istnieje. Kiedy ma się pustkę w głowie, kiedy nie ma natchenia, kiedy nie ma niczego, wtedy tworzyć należy. Mądrzy ludzie nazwą to pracą TWÓRCZA albo kreatywnością. Trzeba stworzyć coś z niebytu, coś z niczego. Zrobić jest z nie ma.

Tak dziś jest ze mną. Chcę popełnić wpis, bo wiem, że moi kochani Czytelnicy czekają nań z utęsknieniem ogromnym, ale nie mam o czym pisać. Wiem, że obiecałem zajęcie się kilkoma tematami,ale dziś na to nie czas i nie pora. Po prostu, chcę napisać o niczym, bo uważam, że nic też ma swoje prawa, że nie wolno deprecjonować czegoś takiego jak nic.





Bo przecież gdyby nie było niczego, o którym właśnie tyle napisałem nad piosenką, którą dedykuję pani Oli (w nagrodę za coś i za nic, czyli - po prostu - bezinteresownie), to czy wiedzielibyśmy w ogóle, czym jest coś?