JEST RADOŚĆ I MUSI BYĆ KLIMAT!

Masz głos...

NOWA NICEA

To ja oświadczę to oficjalnie, choć parafrazując. Albo wycofają się z tej deformy (#deforma, #niedlachaosuwszkole), albo śmierć. Rozum to jak chcesz i zapamiętaj dwie cyfry - 190 i 255.

 

lost-places-1647650_960_720.jpg

 

Może to za wielkie słowa, może to obsesja, może to wariactwo, ale straty mogą być zbyt wielkie. Nie będzie szło ich ogarnąć. I wydaje mi się, choć chciałbym się mylić, że tu nie będzie miejsca na szukanie zrozumienia, rozwiązań i tak dalej. Albo rezygnujecie z tej reformy, albo śmierć.

 

Pani Justyno, świetnie i konkretnie (i jeszcze do Twojego tekstu wrócimy). Nie chcą z nami rozmawiać, udawali i udają konsultacje, nie widzą konkretnego człowieka z konkretnie brudnym i konkretnie śmierdzącym gównem, jakie na nim zostawią. Nie widzą setek nowych skoków sobie do oczu, setek nieszczęść, dziecięcych i rodzicielskich łez, czy to do nich dociera na ich szczycie schodów?

 

Kiedy przestaną okradać samorządy terytorialne? Kiedy w końcu wójt, burmistrz, starost nie będzie musiał do naszych nauczycielskich pensji dokładać z puli przeznaczonej na drogę do szkoły, na kanalizację, na ochronę przeciwpowodziową? Mam na myśli zadania państwa, na które pieniądze powinny wystarczać z subwencji oświatowej. Przecież właściciel przedsiębiorstwa turystycznego nie dopłaca swoich funduszy do wycieczek zamówionych przez inny podmiot. Kierowca w PKS-ie nie jeździ nadgodzin na swoim paliwie.

 

A co ja mam znowu mówić mojemu synowi, który teraz jest w szóstej klasie? Co mają powiedzieć moi znajomi – pan Mariusz, pan Bartek, pan Tomek? Że zachciało się pani ministrze (niech do końca jej dni swędzi ją tam, gdzie nie idzie się podrapać) spieprzyć mu młode życie? Że chcą zmusić nauczycielki i nauczycieli, matki i ojców, aby dzieciom wybili z serc i głów ciekawość świata, umiejętność dziwienia się i zachwytu, radości z poznawania świata i ludzi? Że Prezes Tysiąclecia spełnia marzenie swojego życia o pokoleniu debili posłusznych jego maleńkiemu, ogromnie nieposkromionemu ego?

 

 

Chcę powiedzieć polityczkom i politykom, działaczkom i działaczom, którzy przemawiają na wiecach w stolicy, którzy działają w dialogu na najwyższym szczeblu, że to jest ten czas, kiedy odwrót jest już niemożliwy. To jest ten czas, kiedy już nie trzeba rozmawiać. Trzeba postawić sprawę na ostrzach wielu noży (mogą to być te noże, które zmieliły pana Zapasiewicza z Ziemi Obiecanej) i powiedzieć oraz napisać.

 

KONIEC ROZMÓW, ROZGRYWANIA, CACKANIA.

ALBO WYCOFUJECIE SIĘ CAŁKOWICIE, ALBO ŚMIERĆ.

ALBO KONIEC DEFORMY, ALBO ŚMIERĆ.

TO JUŻ NIE CZAS NA WIELKIE I MAŁE SŁOWA.

TO CZAS NA WYCOFANIE SIĘ.

NIEWAŻNE CZY Z PIANĄ NA USTACH,

CZY Z KOLOROWYMI PLAMAMI PO OBU STRONACH GACI.

 

 

PS

Zdaję sobie sprawę z ogólnikowości tego, co napisałem. Zapraszam zatem do rozmów. Tutaj, na FB, w prywatnych wiadomościach, telefonicznie, merytorycznie.