JEST RADOŚĆ I MUSI BYĆ KLIMAT!

Nazwa kategorii???

ON GADA O SOBIE DO SIEBIE. TAKIE EGO

 

Tak, powracasz. Do szkoły, do wyuczonego zawodu. Do bycia prostym polonistą - takim z wykształcenia i zamiłowania. Rozterki sobie poszły, wątpliwości przeminęły, pozostała wierność ideom i wyrzuty sumienia, które też potrafią uczyć. I wygrywać. Ze sobą, dla siebie i dla drugiego człowieka.

 

Bez żadnych cudów, zjawisk od Ciebie niezależnych. Po prostu wiesz, że swoje błędy popełniłeś. Że największym z nich mogły być za mała stanowczość i za wielkie miotanie się. Za późne pójście do specjalisty. Wiesz, że przez osiemnaście lat można było patrzeć na uczenie i uczenie się zupełnie inaczej. I że od pierwszego września można więcej uczyć i uczyć się niż oceniać. Rozwiniesz to jeszcze. 

 

Chełmno_orwo.jpg

 

Pobiegałeś ostatnio trochę wokół swojego miasta powiatowego i obiecałeś sobie, że będziesz to częściej czynił, że częściej umówisz się z panem Bartłomiejem. Po to choćby, żebyś mógł doświadczyć górek w wąwozie w stronę Dworzyska, schodów w parku za stadionem Chełminianki, abyś podniósł swoją siłę biegową i aby Ci się po prostu fajnie biegało po mieście, w którym Twój Tatuś do śmierci Babci służył w wojsku w jednostce na ulicy Biskupiej. I aby Ci się lepiej wygrywało. Z samym sobą, dla siebie. Bo inne zwycięstwa większego znaczenia nie mają. Tak, nie mają żadnego znaczenia. 

 

Na fiszkach tyle napisałeś o igrzyskach, że nie chce Ci się już na ten temat tworzyć osobnego wpisu. Ani o tych, dla których Twój kolega, pan Paweł, przed rzutami jest dominatorem, a po rzutach szlochającym dzieciakiem. Ani o medalomanii. Ani o masochizmie roztrząsania porażek i turbulencjo-masturbacji zwycięstwami, jakby to w sporcie było najważniejsze. I balonikach. Ciekawe, czy pan Michał pamięta tego Hiszpana, co chciał rzucać dzidą, to znaczy oszczepem, na naszym boisku rozgrzewkowym, zamiast pójść na boisko do rzutów długich? Albo prośbę cudzoziemca o dżawlin popartą językiem migowym, po której mówiliśmy "Podaj no który panu dzidę". I nadal nie sprawdziłeś, czym się różni dzida od oszczepu.

 

Będziesz pamiętał, aby w przyszłą sobotę pamiętać, o tym, któremu obiecałeś pamięć i pomoc, aby inni o nim pamiętali. Pan Kacper, który na zdjęciu z Tobą wygląda, jakbyście reprezentowali nie Polskę, Polonisto, a Australię, ten pan Kacper Kosecki, w sobotę będzie w Gdańsku bronił tytułu mistrza Polski na 20 km w chodzie, a Ty tyle samo kilometrów, choć o wiele woniej niż on chodzi, przebiegniesz w jego intencji. Potem pomożesz mu w prowadzeniu strony na facebooku. To oficjalny komunikat.

 

IMG_20160724_144654.jpg

 

Dziś już wiesz, jak bardzo potrzebowałeś urlopu dla poratowania zdrowia i jak bardzo się podratowałeś. Wiesz, czym będzie nowa pracownia, o co chodzi w opodatkowaniu, jakie flepy są niezbędnymi i że od jednego z leków możesz już się nie uwolnić, ale to przecież nie ma znaczenia, bo i tak jak w piosence nie jesteś wyjątkowy i niewiele wiesz...