JEST RADOŚĆ I MUSI BYĆ KLIMAT!

Zobaczyć człowieka

PRZESTANIE JUŻ

 

Gdy tylko na fejsbukowym profilu jednego z byłych wiceprezydentów Bydgoszczy zauważyłem post o odejściu do lepszego życia pani Felicji Gwincińskiej, zadzwoniłem do mojej Mamusi. Wiem, że się znały, że się lubiły i bardzo mocno pamiętam, jak ciepło moja Mamusia o wieloletniej przewodniczącej Rady Miasta Bydgoszczy zawsze się wypowiadała. Zawsze.

 

Bydgoszczanom pani Felicji nie trzeba przypominać. Nie trzeba pisać, że w dużym mieście, gdzie w relacjach między radnymi a radnymi, między radnymi a urzędnikami, radnymi i urzędnikami a mieszkańcami stosuje się politykę i socjotechnikę, pani Felicja stosowała zasady samorządności. Jak prawdziwy samorządowiec -  i z powołania, i z zamiłowania. 

 

Nie chce mi się za bardzo wymądrzać na temat tej wspaniałej Bydgoszczanki, Honorowego Obywatela Miasta, w którym spędziłem swoje dzieciństwo i część młodości. Nie znałem Jej osobiście. Tak jak pisałem - znajomość tę zawdzięczam jedynie opowieściom Mamusi. Opowieściom o tym, jak umiała wśród skłóconych radnych szukać tego, co ich łączy. Jak im matkowała.

 

W jednym z artykułów opublikowanych w dzień po odejściu pani Felicji Gwincińskiej ci właśnie bydgoscy radni wspominają, jak była dla nich dobroduszna, jak ich po matczynemu strofowała i to, jak po mistrzowsku zakończyła jedną z sesyjnych awantur. Przestańcie już, liczy się Bydgoszcz.

 

To jest ta umiejętność, którą powinien mieć do perfekcji opanowaną ten, kto chce się zajmować działalnością samorządową. Umiejętność przestania już.  Dlatego postanawiam dziś przestać już pisać o tych, którzy nie umieli przestać i zafundowali naszej społeczności lokalnej referendalne zadymy. Nie po to, żeby kogokolwiek - broń, Panie Boże, ignorować. Nie, chodzi tu tu tylko o to, by już nie nakręcać spirali wzajemnych przepychanek i pozwolić komuś przestać już wycierać sobie buziulkę lub buziulki. Demokracją, narzędziami demokracji i obywatelskimi obowiązkami. Ja przestaję już. Muzyka pana Vivaldiego.

 

 

 

 

Jeszcze jedno. 20 października w Bydgoszczy odbędzie się Półmaraton. Bydgoski oczywiście. Moje uczestnictwo w nim i mój bieg poświęcony zostanie pamięci Pani Felicji Gwincińskiej. Osobie, z której mogę brać przykład i która dla wielu przewodniczących rad gmin może być wspaniałym, nieprzemijającym przykładem. Który nigdy nie przestanie już inspirować, wspomagać, dodawać otuchy.