Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

W laczkach fundamentalnie

środa, 03 lutego 2010 19:12


W niedzielę wieczorem wróciłem z gór. Tak, w niedzielę. Młodzi ludzie, z którymi  byłem tam na zimowisku, wcale nie cieszyli się z tego, że wracają do swojego miasta. Niektórzy z nich pytali nawet, czy nie mogą tu zostać, czy muszą wsiadać do autokaru, dlaczego tak krótko...


Tak sobie liczę nieśmiało, iż działo się tak dlatego, że wraz z opiekunkami, pilotem, właścicielami ośrodka w Gliczarowie Górnym, kierowcą autokaru, instruktorami narciarskimi, przewodnikiem dobrze wykonaliśmy swoją pracę. Bo przecież staraliśmy się, aby młodzi ludzie chodzili zawsze w czapkach, szalikach i rękawiczkach, zwyczajnie ciepło ubrani i zwyczajnie najedzeni. I żeby tak ubrani i najedzeni nie mogli się nudzić. Mieli okazję nauczyć się jeździć na nartach oraz oczywiście na nartach sobie pojeździć. Mieli okazję popływać w basenach z bardzo ciepłą wodą. Mieli okazję połazić i po Zakopanem, i po Dolinie Kościeliskiej. Mieli też okazję pouczestniczyć sobie w pogodnych wieczorach w postaci wyborów miss i mistera oraz dyskotek przy dość odrealnionej muzyce. Trzeba też tu niepetitem dopisać, że wszystko to odbyło się pod patronatem Urzędu Miasta i Gminy w Pobiedziskach (link w pierwszym akapicie) oraz Biura Turystyczno-Edukacyjnego Przystanek Ziemia należącego do mojego serdecznego kolegi pana Przemka. 


Teraz będzie patetycznie. Chociaż może niekoniecznie. Najpierw jednak piosenka. Dla Was, Kochani. Tak, dla Was, wspaniali młodzi ludzie z Pobiedzisk. Mam nadzieję, że piosenka aż tak bardzo Wam się nie podoba, jak ja się o to jej niepodobanie się Wam boję. Jest radość?


I dla Was, kochani, uszykowałem ten wpis. Cieszę się, że Was poznałem, że mogłem przez te kilka górskich dni dla Was pracować. Pamiętajcie, że to, co udało się Wam w Gliczarowie Górnym zdobyć - te emocje, te wspomnienia, te widoki i nawet te tańce, to jest coś, czego nikt Wam nie zabierze. To coś, co może być solidnym fundamentem Waszej dorosłości. Takim fundamentem, którego nic nie ruszy, fundamentem, który będzie źródłem Waszej siły.


Poniższe zdjęcia to takie skromne kwiatki z całego ogrodu. Może nie są one najlepszej jakości, ale na pewno mają swój klimat. I mają swoje opisy. I nawet idzie je oglądać.



Widok z balkonu naszego ośrodka po raz pierwszy.


I po raz wtóry. W tle polskie Tatry, a nie modne w tym roku austriackie Alpy.


Ojciec kierownik. Także na balkonie. Polskie Tatry nadal w tle.


Młodzież z Pobiedzisk dla polskich Tatr (w tle).


Dolina Kościeliska. Polskie Tatry znów nie zasłaniają młodzieży.


Zasłuchana w słowa przewodnika młodzież. Przewodnik nie jest panem Smoleniem.


Młodzież nie reaguje na wygłupy opiekunów (to tacy dwaj z lewej strony).


Młodzież wpatruje się w opiekunów robiących im zdjęcia.


Na marginesie

Zaniepokojonego pana Barnabę informuję, że po kontuzji stopy nie ma już śladu. Po kontuzji, nie po stopie. Wróciłem do biegania. Wczoraj 13 km, jutro 17 km. Dziś miało być 15 km, ale zaordynowałem sobie gimnastykę ogólnorozwojową z oprzyrządowaniem (łopata do odśnieżania chodnika). Cóż, piąty trening wrzucam od następnego tygodnia. Jesienią czwórka musi pęknąć.

komentarze (7) | dodaj komentarz

Internetowe Dzienniki Biegowe

piątek, 12 marca 2010

Licznik odwiedzin: 49407




Mijamy

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

O mnie

Tomasz Majewski

Urodzony w roku zasłużonym
dla polskiej piłki nożnej,
w roku, o którym śpiewają
The Connells (o następnym
też śpiewają),
w pierwszej stolicy Polski.

Nauczyciel języka polskiego
z Unisławia,
ceniący lapidarne opisy.

Miłośnik gór i nizin, dobrej kuchni, dobrej literatury, dobrego filmu, dobrego teatru (także amatorskiego), dobrej muzyki i wszystkiego, co dobre, a szczególnie wszystkich, co dobrzy.

Mógłbym dużo o sobie pisać.
I naprawdę dużo dobrego. Moi znajomi wszystko by potwierdzili. Ale ci sami znajomi mówią też, że najbardziej cenią mnie za wrodzoną skromność. Zatem w informacji
o mnie nie będzie za dużo o moich zaletach.

Poza tym.
Jeest raadość!
Musi być klimat!


Kontakt:
t.majewski.prv.pl@wp.pl
GG 7792030

O moim bloogu

O wartości wartości i o tym, co jest naprawdę warte tego, aby było warte. Warto o tym pisać. Nawet jeśli wydaje się to być pisaniem o niczym.

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 17.11.2009 16:38:58
  • autor: AST
  • treść: biegnij.....bo warto...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyliczono...

Odwiedziny: 49407
Wpisy
  • liczba: 156
  • komentarze: 1700
Księga gości: 43
free counters